SEO nie znika przez AI, ale stare podejście do SEO może już nie wystarczać. Wysokie pozycje w Google zwiększają szansę na cytowanie w AI, choć AI potrafi cytować też strony spoza pierwszej dwudziestki, bo wybiera najlepszy fragment, a nie najsilniejszą domenę. Ruchu z zapytań informacyjnych będzie mniej, ale ruch, który zostaje, jest bliżej zakupu. W filmie Justyna odpowiada na osiem pytań, które najczęściej słyszymy od klientów.
Spis treści (4)
Pytania z filmu
- Czy SEO ma jeszcze sens przy AI?
- Czy AI zabierze mi ruch z Google?
- Czy muszę być wysoko w Google, żeby być cytowanym w AI?
- Po co tradycyjne SEO, skoro AI cytuje strony z dalszych pozycji?
- Czy cytowanie w AI Overview albo ChatGPT gwarantuje wejścia na stronę?
- Jaką treść tworzyć, żeby nie przegrać z AI?
- Co jest ważniejsze: ruch czy konwersja?
- AI SEO w 2026: bardziej marka czy bardziej strona?
Transkrypcja filmu
Poniżej zredagowany zapis filmu. Wycięliśmy powtórzenia i przerywniki, sens i kolejność wypowiedzi zostały bez zmian.
Czy AI rozwala całą układankę SEO?
Jeśli prowadzisz firmę i robisz SEO albo je zlecasz, może masz teraz taką myśl: czy AI właśnie nie rozwala całej tej układanki? Dobra wiadomość: SEO nie znika, choć pewnie znajdą się tacy, którzy powiedzą, że dawno umarło. Słyszę to od 2010 roku i wcześniejsze teksty o końcu SEO nie miały przełożenia na rzeczywistość. Teraz jednak stare podejście może nie wystarczać. Spokojnie, powiem Ci, co dalej.
1. Czy SEO ma jeszcze sens przy AI?
Tak, bo wysoka pozycja w Google może zwiększyć szansę na wyświetlanie się i cytowanie w AI Search. To nie jest prosta zależność typu „top 3 w Google równa się top w AI”, ale wysoka pozycja pomaga, bo wiele sygnałów jest wspólnych. AI i klasyczna wyszukiwarka w dużej mierze karmią się tym samym ekosystemem treści.
Strona, która dobrze rankuje, zwykle ma autorytet, linki, dobrą strukturę, dopasowanie do intencji i wiarygodność. AI to też lubi. Na blogu Ahrefs poświęconym SEO i AI można przeczytać, że GEO nie zastępuje SEO, tylko na nim bazuje. Jednocześnie AI potrafi cytować treści z dalszych pozycji. Badanie Semrush z lipca 2025 roku pokazało, że ChatGPT czy Perplexity cytują strony, które w klasycznych wynikach są dalej niż na 20. miejscu. AI często wybiera najlepszy fragment, a niekoniecznie najlepszą stronę: jasną definicję, instrukcję, liczby, porównanie, a nie tylko siłę domeny.
Zadanie domowe z SEO i tak trzeba odrobić. Nie licz na to, że stara, zakurzona strona, o której nikt nie pamięta, nagle będzie cytowana w AI, jeśli SEO leży. Ważne są też wzmianki o marce. Jeśli marka jest silna i często wpisywana w Google, rośnie szansa, że będzie cytowana w AI. Innymi słowy: trzeba robić SEO z dużym naciskiem na strukturę treści, precyzyjne odpowiedzi bez lania wody i stałe wzmacnianie autorytetu marki.
2. Czy AI zabierze mi ruch z Google?
Tak. Statystyki jednoznacznie pokazują, że CTR, czyli współczynnik kliknięć w wyniki Google, spada, bo użytkownik dostaje odpowiedź na tak zwanej pozycji zero, na przykład w przeglądzie od AI. Według Ahrefs pierwsza pozycja może stracić nawet około jednej trzeciej kliknięć. Najbardziej dostały zapytania informacyjne: jak coś zrobić, sposoby na coś, co to jest, jak coś działa. Jeśli użytkownik widzi odpowiedź w przeglądzie od AI, rzadziej klika w wyniki. Jeśli jej nie widzi, częściej klika w listę stron.
Czy to aż takie złe? Zmienia się sposób szukania informacji. Użytkownik częściej pisze językiem naturalnym. Nie wpisuje „fizjoterapeuta Poznań”, tylko „bolą mnie ramiona przy podnoszeniu rąk, czy powinienem iść do lekarza, a jeśli tak, to do jakiego?”. AI odfiltrowuje osoby, które chcą tylko ogólnych informacji. Kiedy już wiedzą, czego potrzebują, szukają tego w tradycyjnych wynikach Google. AI przejmuje ruch informacyjny i edukuje klienta, który potem wchodzi na stronę czy do sklepu już nastawiony na konkret. Ruchu z Google może być mniej, ale może być bardziej jakościowy.
3. Czy muszę być wysoko w Google, żeby być cytowanym w AI?
Nie do końca, ale jeśli chcesz mieć ruch z różnych źródeł, zajmij się i SEO, i optymalizacją pod AI. AI nie działa jak klasyczna wyszukiwarka i często cytuje strony spoza top 10, a nawet spoza top 20, choć zależy to od modelu i pytania.
Google w uproszczeniu ocenia stronę jako całość: linki, strukturę, technikę, treść. AI skupia się na konkretnym fragmencie: czy najlepiej odpowiada na pytanie, czy użytkownik będzie zadowolony z odpowiedzi, czy dobrze zrozumiałem kontekst i intencję. Oczywiście słaba strona nie pojawi się ani w AI Search, ani w Google. Działania SEO, wzmacnianie autorytetu marki, dobra struktura i klarowność treści zwiększają szansę na widoczność w obu miejscach.
To dobra wiadomość dla małych stron. Nie jesteś marketem z elektroniką, ale masz mniejszy sklep na przykład z monitorami? Jeśli zadbasz o optymalizację pod SEO i AI, masz szansę na cytowanie w AI Search. Monitory trzeba dobrze opisać i pokazać AI, że znasz się na nich jak nikt inny. Uważam, że era specjalizacji znowu ma się bardzo dobrze, a AI będzie coraz mocniej promować prawdziwych ekspertów. Specjalista od monitorów może być bardziej wiarygodny niż duży elektromarket, pod warunkiem że wypełni luki informacyjne.
4. Po co tradycyjne SEO, skoro AI cytuje strony z dalszych pozycji?
Wysokie pozycje w tradycyjnych wynikach na pewno nie zaszkodzą. Ruch z Google może spaść, bo przejmie go AI, ale będzie bardziej jakościowy i przyniesie bardziej zdecydowanego klienta.
AI i Google korzystają z podobnych zasobów treści, niezależnie od tego, czy ktoś wpisze „ubezpieczenie turystyczne Tajlandia”, czy „jadę na 15 dni do Tajlandii, potrzebuję najlepszego ubezpieczenia turystycznego i chcę wiedzieć, co obejmuje”. A tradycyjne SEO też kładzie nacisk na jakość treści, intencję wyszukiwania i strukturę. AI stawia na to jeszcze mocniej.
5. Czy cytowanie w AI Overview albo ChatGPT gwarantuje wejścia na stronę?
Nie, nie gwarantuje. Badania jednoznacznie wskazują, że jeśli użytkownik widzi podsumowanie AI, rzadziej klika w linki: czyta odpowiedź i wychodzi. Ale w przeglądzie od AI widzi po prawej stronie źródła. Dziś może nie wejść, ale może zapamiętać markę i wrócić później, na przykład wpisując jej nazwę. Gwarancji nie ma, ale prawdopodobieństwo jest duże.
Inny przykład: ktoś chce sam złożyć albo rozbudować komputer i wpisuje różne pytania. Jaka karta graficzna do Fortnite’a? Jaki monitor do Minecrafta? Mam procesor X, czy pasuje do niego karta Y? Jeśli w źródłach ciągle przewijają się jeden czy dwa sklepy, które dobrze opracowały te tematy, szansa na wizytę rośnie.
Cytowanie w AI nie zawsze przyniesie ruch, ale może zbudować zaufanie. Użytkownik wróci później: wpisze nazwę marki w Google, znajdzie Cię w social mediach albo zadzwoni, bo zobaczył Twoją wizytówkę w Google. Trudno zmierzyć taką ścieżkę, ale jest realna. I ważne: kliknięcia z AI są rzadsze, ale bardziej „kaloryczne”. Z testów Ahrefs wynika, że pół procenta ruchu z AI odpowiadało aż za 12% rejestracji w ich narzędziu.
6. Jaką treść tworzyć, żeby nie przegrać z AI?
Nie ma być super ładnie i super długo, choć to zależy od tematu. Ma być konkretnie, bez ogólników i bez generycznej papki z AI, która pojawia się przy słabych promptach w stylu „podlewanie kwiatków jest bardzo ważne i pomaga roślinom”. Ma być prawdziwa wiedza i doświadczenie.
Na przykład: sukulenty wystarczy latem podlewać raz na dwa, trzy tygodnie i dopiero wtedy, kiedy ziemia jest całkowicie sucha. Ja tego wcześniej nie wiedziałam i regularnie przelewałam swoje sukulenty. Treść ma być dopasowana do konkretnej grupy, tu początkujących posiadaczy sukulentów, i mieć konkretne informacje, na przykład że jeśli zapomnisz ich podlać, nie umrą bez wody.
AI tnie treść na kawałki i wybiera najlepsze z nich pod konkretne zapytanie i intencję. Dlatego tak duże znaczenie mają:
- nagłówki, z których coś wynika, na przykład w formie pytań,
- krótkie akapity z konkretną odpowiedzią, łatwe do przeskanowania,
- wyróżnienia, na przykład wypunktowania z wiedzą w pigułce,
- podsumowania, które zbierają temat w skondensowanej formie,
- pytania, które może zadać użytkownik w tym temacie,
- doświadczenie i spełnianie wytycznych E-E-A-T (doświadczenie, wiedza, autorytet, zaufanie), które Google bierze pod uwagę od dawna.
AI nie wymyśli doświadczenia, a jeśli spróbuje, to zmyśli. Gdy w treści brakuje doświadczenia, AI zaczyna kombinować, często bez pokrycia w rzeczywistości. Gdy jest, AI je wyciągnie. Liczy się też konkret: liczby, porównania i zestawienia. Co działa, co nie działa, co zrobić w następnym kroku i o czym pamiętać przed nim.
7. Co jest ważniejsze: ruch czy konwersja?
Konwersja. Oczywiście sprzedaż zawsze była ważniejsza od ruchu, ale teraz ma jeszcze większe znaczenie, bo AI zmieniło moment, w którym użytkownik klika. AI przejmuje research, czyli górę lejka. Użytkownik często nie wchodzi na stronę, tylko dowiaduje się czegoś w przeglądzie od AI albo w rozmowie z ChatGPT. Tu ucieka ruch z zapytań informacyjnych. Kiedyś generowały dużo sesji, ale też wysoki współczynnik odrzuceń: ktoś poczytał, zamknął stronę i tyle go widzieli.
Gdzie są kliknięcia? Nadal są, ale wtedy, kiedy użytkownik jest już wyedukowany. Wie, czego szuka, a czego nie, wie, co ma do wyboru, i chce kupić, skontaktować się albo zostawić zapytanie ofertowe. To trochę jak ktoś, kto w galerii handlowej nie chodzi od sklepu do sklepu, tylko od razu wchodzi do konkretnego sklepu i idzie po konkretny produkt. Klient marzenie. Możesz go przyciągnąć w internecie: wypełnij luki tematyczne i odpowiadaj na pytania, które dostajesz od klientów, aż przestaną je zadawać, bo znajdą odpowiedzi u Ciebie.
8. AI SEO w 2026: bardziej marka czy bardziej strona?
Myślę, że w dużej mierze marka. W samym SEO Google patrzy głównie na Twoją stronę: domenę, treści, kwestie techniczne. AI bierze pod uwagę także markę, przez pryzmat wzmianek w zewnętrznych artykułach (co zresztą też jest działaniem SEO), social mediów, porównań i opinii użytkowników. Widoczność w AI w dużej mierze zależy od stron trzecich, a nie tylko od tego, co masz u siebie.
W uproszczeniu AI chce wiedzieć, kim jest Twoja marka, jak mówią o niej inni, w jakim kontekście się pojawia (na przykład „najlepszy sklep z zabawkami sensorycznymi”), czy jest polecana, jak wypada w porównaniach i czy jest domyślną rekomendacją. Tak jak ktoś, kto szuka opinii o pracodawcy, od razu myśli o jednym konkretnym serwisie, a szukając programu do montażu wideo, o jednej konkretnej aplikacji.
O reputację marki trzeba dbać stale, to nie jest jednorazowe działanie. SEO w 2026 roku powinno być nastawione też na widoczność poza własną stroną. Warto tworzyć treści tak, żeby AI kojarzyło markę z konkretnym tematem i przywoływało ją w odpowiedziach. Bądź wszędzie tam, gdzie możesz, i daj się zauważyć AI nie tylko przez działania na stronie.
Jedna rzecz do zapamiętania
AI nie zabija SEO. Zmienia sposób, w jaki ludzie zdobywają informacje i podejmują decyzje. SEO wciąż działa, ale bardziej niż kiedykolwiek wymaga myślenia strategicznego, a nie powtarzania tego, co zawsze się robiło. Jeśli chcesz być widoczna albo widoczny nie tylko w Google, ale też w odpowiedziach AI, nie chodzi o robienie więcej, tylko o robienie mądrzej.
Źródła z filmu
- Semrush: AI Search & SEO Traffic Study
- Ahrefs: wpływ AI na SEO
- Ahrefs: AI Overviews a liczba kliknięć
Zobacz też
- SEO a AI Search: jaka jest różnica?
- Dlaczego AI cytuje konkurencję, a nie Ciebie?
- E-E-A-T w słowniku SEO
- Pozycjonowanie w AI: na czym polega nasza usługa
Ostatnia aktualizacja:
Dodaj komentarz