Reklamy w ChatGPT w polskim B2B: czterotygodniowy test, 257 kliknięć i zero zapytań

·

Reklamy w ChatGPT w polskim B2B: czterotygodniowy test, 257 kliknięć i zero zapytań

Od października 2026 OpenAI sprzedaje reklamy w ChatGPT także w Polsce. Skoro zajmujemy się widocznością marek w AI, uznaliśmy, że wypada sprawdzić to na sobie. Przez cztery tygodnie prowadziliśmy własną kampanię w Ads Managerze OpenAI i zapisywaliśmy wszystko, łącznie z tym, co nie wyszło. Krótko: ruch był, zapytań z niego nie było.

Spis treści (6)

Co dokładnie testowaliśmy

Kampania „Cluegroup SEO i GEO Polska” ruszyła 6 października i trwała do 3 listopada. Cel: kliknięcia, zasięg cała Polska (poniżej poziomu kraju nie da się kierować reklam). Dwie grupy reklam: jedna o widoczności w ChatGPT i innych asystentach AI (strona o pozycjonowaniu w AI), druga o klasycznym pozycjonowaniu stron. Reklama w ChatGPT to jedna karta sponsorowana pod odpowiedzią: tytuł do 32 znaków, opis do 54 znaków, jeden obrazek. Nie ma słów kluczowych, są tylko wskazówki kontekstowe, o czym ma być rozmowa.

Zmierzyliśmy leady na stronie: wysłanie formularza wywołuje zdarzenie w pikselu OpenAI, ale dopiero po zgodzie użytkownika na cookies marketingowe. Do polityki prywatności dopisaliśmy OpenAI jako odbiorcę danych.

Liczby po czterech tygodniach

  • 41 611 wyświetleń, 257 kliknięć, CTR 0,62%
  • średni koszt kliknięcia 7,83 zł (w pierwszym tygodniu ok. 5 zł, w ostatnich ponad 9 zł)
  • wydatki na reklamy według raportu: 1 988,09 zł (szczegóły kosztów niżej)
  • zapytań przypisanych do reklam: 0

Grupa o widoczności w AI wyraźnie wygrała z grupą o klasycznym SEO. Tę drugą wyłączyliśmy po tygodniu: ponad 2 300 wyświetleń, 10 kliknięć, CTR 0,43%.

Ile to naprawdę kosztowało

Tu pokazujemy wszystko, co pokazuje nam panel OpenAI. Rozliczenie jest następcze: karta jest obciążana po przekroczeniu progu (u nas rosnącego, od 65 do 550 zł) albo ostatniego dnia miesiąca. Faktury w panelu:

Data fakturyKwota
6 października65 zł
7 października65 zł
9 października130 zł
11 października130 zł
14 października280 zł
17 października280 zł
1 listopada50 zł
Razem zafakturowano1 000 zł

Do tego saldo do zapłaty: 48,22 zł (obciążenie karty 30 listopada). Własnych pieniędzy wydaliśmy więc 1 048,22 zł.

Drugą połowę pokryła promocja OpenAI „wydaj 1 000 zł, dostaniesz 1 000 zł”: 1 000 zł środków promocyjnych, przyznanych 18 października i w całości zużytych. Warunki były takie, że do wydatków kwalifikowały się tylko pieniądze wydane od 6 października do 20 października, a samo bonusowe saldo nie liczyło się do progu.

Przy okazji uczciwa uwaga o danych: faktury i bonus dają razem ok. 2 048 zł, a raport wydatków (Adspirer, 30 dni) pokazuje 1 988,09 zł. Różnicy ok. 60 zł nie umiemy rozstrzygnąć z samego panelu. Najpewniej to przesunięcie między dniami rozliczeniowymi (płatności liczone w UTC), ale to nasze przypuszczenie.

Co zmienialiśmy po drodze

  • dodaliśmy mikroformularz wysoko na stronie o pozycjonowaniu w AI, bo wcześniej był dopiero w połowie strony
  • dopisaliśmy dwa nowe warianty reklamy: jeden z ceną audytu, drugi z bezpłatną oceną widoczności marki w AI
  • podnieśliśmy budżet, żeby zdążyć z promocją, a później obniżyliśmy go do minimum 65 zł dziennie

Żadna z tych zmian nie przełożyła się na zapytanie, które dałoby się przypisać do ChatGPT. Mogło coś dojść inną drogą, bo ok. 30% odwiedzających nie zgadza się na cookies i w ogóle ich nie widzimy. Ale to tylko hipoteza, a nie wynik.

Dlaczego naszym zdaniem nie zadziałało

Tego nie wiemy na pewno, ale trzy rzeczy wydają się najbardziej prawdopodobne.

Po pierwsze, intencja. Ktoś, kto pyta ChatGPT o przepis albo prosi o poprawę maila, nie szuka akurat agencji SEO. Reklama pojawia się w trakcie rozmowy, a nie w momencie wyboru dostawcy, jak w Google.

Po drugie, koszt. Przy kliknięciu za 8–10 zł i konwersji rzędu kilku procent w B2B trzeba spodziewać się kosztu zapytania liczonego w setkach złotych. Przy usłudze od 2 000 zł netto to granica opłacalności, a przy naszych wolumenach test nie miał szans jej wykazać.

Po trzecie, format. Dwa krótkie pola tekstowe i ikona to mało, żeby uzasadnić kliknięcie w usługę, której nikt nie zna.

Co z tego wynika dla Twojej firmy

  • Jeśli sprzedajesz produkt „na impuls” albo rozwiązujesz problem, o który ludzie pytają asystenta AI, reklamy w ChatGPT warto przetestować. Na usługach B2B o wysokiej cenie nasz test nie dał żadnego sygnału.
  • Przed startem ustaw pomiar leadów i sprawdź go na prawdziwym urządzeniu, ze zgodą na cookies. Bez tego nie ocenisz kampanii, tylko jej kliknięcia.
  • Ustal z góry budżet na próbę i datę końca. Nam z promocji została lekcja: żeby dostać bonus, trzeba najpierw wydać tyle samo własnych pieniędzy.
  • Zanim zapłacisz za reklamę w AI, sprawdź, czy marka jest w ogóle cytowana w odpowiedziach. To tańsze i działa dłużej niż reklama.

Wniosek jest jeden: reklama w ChatGPT nie zastąpiła nam Google Ads ani pozycjonowania, a widoczność w odpowiedziach AI buduje się przede wszystkim treściami i cytowalnością. Po to jest nasza usługa pozycjonowania w AI, i na tym zostajemy.

Jeśli chcesz sprawdzić, czy i jak ChatGPT mówi o Twojej firmie, zacznij od naszej strony o pozycjonowaniu w AI. Na stronie jest formularz bezpłatnej oceny widoczności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *