Działania firmy SEO – tutaj powinna Ci się zapalić czerwona lampka

Autor: Justyna Zienkiewicz

Doświadczenie najpierw agencyjne, potem freelancerskie. Dba o link building i content marketing dla klientów. Szkoli z zakresu SEO i copywritingu na konferencjach i szkoleniach wewnętrznych. Prywatnie pasjonatka geocachingu, obróbki drewna i chodzenia po górach.

6 grudnia 2022

Zlecasz działania firmie SEO z myślą, że Twoja strona za jakiś czas będzie wyświetlała się wysoko na słowa kluczowe, co z kolei przyniesie Ci klientów. Mija miesiąc, potem drugi, może nawet trzeci, a Ty nie widzisz różnicy w widoczności. Co miesiąc otrzymujesz faktury do opłacenia i telefon, gdy tylko się spóźnisz. Brzmi znajomo? Kiedy we współpracy z agencją SEO powinny Ci się zaświecić czerwone lampki?

Zanim jednak o tym, podkreślę jedną bardzo istotną kwestię.

Nie oczekuj efektów SEO po 2-3 miesiącach współpracy

Wiele osób rezygnuje ze współpracy z firmą SEO, bo nie widzi efektów „od razu”. Pisząc od razu mam na myśli perspektywę kilku miesięcy działań. To zbyt krótko, aby, zwłaszcza nowa strona internetowa zanotowała spektakularne wzrosty widoczności. SEO jest procesem, który obejmuje szereg działań, w tym optymalizację on-site (techniczną i contentu) i działania off-site (zdobywanie linków). Ciężko będzie, działając kilka miesięcy, przeskoczyć konkurencję, która działa dłużej – np. kilka lat.

Jeśli oczekujesz efektów po 2-3 miesiącach współpracy, to SEO nie jest dla Ciebie. Jeśli nie, zapraszam do dalszej części artykułu, w której wskażę, kiedy, podczas współpracy z firmą SEO (czy też freelancerem, który SEO się zajmuje), powinna Ci się zapalić czerwona lampka.

Działania firmy SEO – co powinno Cię zaniepokoić?

Zaufanie do firm SEO nie jest zbyt duże – wielokrotnie podczas kontaktu z klientami słyszałam „bo ja w ogóle nie wiem, co oni robią”, „wysyłają tylko faktury”, „nie mam efektów”, „odbijają piłeczkę, że to moja wina”. Czy widzisz swoje obawy w tych cytatach? Co powinno Cię zaniepokoić podczas współpracy?

Brak komunikacji

Bardzo istotna kwestia. Firma SEO z uczynnej i przyjaznej, kontaktowej do momentu podpisania umowy, zamienia się w firmę-widmo. Zerowy kontakt, brak odpowiedzi na pytania albo kontakt np. po tygodniu, jak sobie „przypomną” po Twoim ponagleniu. Dlaczego tak się dzieje? Czasem to czynnik ludzki – są osoby, które kontaktują się rzadko i po prostu robią swoje – taki mają styl pracy. A czasem, zwłaszcza w dużych agencjach, przydzielany jest „dedykowany opiekun”, który poza Twoją stroną, musi się zająć w jednym miesiącu kilkunastoma, czy kilkudziesięcioma innymi projektami i brakuje im czasu. Oczywiście to żadne usprawiedliwienie – agencje powinny ograniczyć liczbę projektów per pracownik.

Dobrą praktyką, niezależnie czy mówimy o firmie SEO, czy też nie, jest odpisywanie w ciągu powiedzmy 24 godzin, choćby to miało być „Na ten moment nie znajdę czasu na przeanalizowanie tego, odezwę się w ciągu X dni”.

Brak raportów

Wcale nie taki rzadki przypadek. Wielokrotnie widziałam „raporty”, które zawierały…zrzut ekranu z narzędzia do monitorowania pozycji. Nic więcej. Poza fakturą oczywiście. Jako klient, który najpewniej rozlicza się abonamentowo i płaci co miesiąc konkretną kwotę, powiniene wiedzieć za co. Jakie działania są wykonywane w Twojej witrynie (on site), a jakie poza nią (off-site), a mające wpływ na zwiększanie widoczności? Jakieś sensowne wykresy? Wnioski? Plany na kolejne miesiące? Sugestie do wdrożenia?

Tego typu raport powinieneś otrzymywać do miesiąc – po zakończeniu działań.

Zdarzają się też sytuacje, że raporty są wysyłane, ale można je określić jako….

…długie i niezrozumiałe raporty

Takie też widziałam. I wiesz co? Nie rozumiałam pewnych pozycji w nich. Równie dobrze, zamiast konkretnych, ładnie i mądrze brzmiących nagłówków, mogłabym przeczytać „bulbulator twojej strony” i też niewiele bym zrozumiała. A co dopiero Ty? Nie zrozum mnie źle, ale skoro osoba z 12-letnim doświadczeniem w SEO jest skonsternowana nomenklaturą, którą stosują firmy SEO, to jak wykonywane działania ma ocenić klient?

Kolejna kwestia – miesięczne raporty SEO na kilkanaście stron, przeładowane „wypełniaczami” – definicjami, ogólnymi wykresami, w które gdzieś tam pomiędzy wrzucany jest wycinek działań wykonanych dla Ciebie. Na pierwszy rzut oka – super, że dużo informacji, to znaczy, że „firma robi robotę”, w praktyce, konkretnych danych jest niewiele.

Uważam, że w comiesięcznych raportach trzeba znaleźć złoty środek. Wskazać wszystkie działania, które zostały wykonane dla klienta. Czyli wszystkie zdobyte linki, wszystkie działania on-site. Raport powinien mieć jakieś podsumowanie tego, co zostało zrobione, wskazywać również, co będzie robione w kolejnym miesiącu czy miesiącach. Prostym, zrozumiałym językiem.

GRA w „to nie nasza robota” lub „odbijanie piłeczki”

Czasem zdarzają się fuckupy. Czasem trafiają się też seowcy, którzy umywają ręce mówiąc – to nie jest w zakresie naszej umowy (choć w rozumieniu działań SEO jest, ale nie zostało to dokładnie wyszczególnione w umowie, a Ty nie zwróciłeś na to uwagi).

Czasem też zdarzają się sytuacje, w których odbijana jest piłeczka. Ostatnio przeczytałam wątek na jednej z grup SEO o tym, że jakaś agencja „nie zauważyła” przez kilka miesięcy, że strona jest zainfekowana. Pojawiły się głosy – „bezpieczeństwo strony nie wchodzi w skład działań SEO”, albo „to klient ma obowiązek utrzymać ciągłość działania witryny”. Pełna zgoda. Ale jakim cudem owa agencja wykonywała działania SEO i nie zajrzała na stronę, czy do Google Search Console ani razu przez te kilka miesięcy?

Opinię pozostawiam Tobie.

Długie umowy, kary umowne za zerwanie umowy

Ten punkt dotyczy sytuacji, w której być może działania SEO nie zostały jeszcze podjęte. Długoterminowe umowy (np. trwające powyżej 12 miesięcy), w dodatku z 3 miesiącami za darmo i kuszą i powinny odstraszać. Może być tak, że idąca w parze z długoterminową umową niska cena abonamentu (np. 399 zł), sprawi, że tak naprawdę stracisz. Bo firma przez ten czas nie będzie robiła nic albo niewiele. Twoja frustracja i brak efektów mogą doprowadzić do chęci wcześniejszego rozwiązania umowy. I tutaj pojawia się problem, bo za wcześniejsze zerwanie, zapłacisz karę umowną i to wysoką. Masz więc związane ręce.

Sugeruję, aby umowy podpisywać na czas nieokreślony, np. z 1-miesięcznym okresem wypowiedzenia. Jeśli w trakcie współpracy okaże się, że to, co mówił handlowiec, nijak ma się do tego, co ma odwzierciedlenie w działaniach, będziesz mógł ją rozwiązać.

Podsumowanie

Jak widzisz, sporo tych czerwonych flag. Wszystkie znam z opowieści klientów, którzy się „przejechali” na współpracy z firmami SEO – większymi, znanymi i mniejszymi. Zanim podpiszesz umowę, warto, abyś zapytał o wyżej wspomniane kwestie. Jak wygląda komunikacja, ile masz godzin na konsultacje w sprawie SEO Twojej witryny, jak wygląda przykładowy raport, oraz co, jeśli….tu wstaw swoje największe obawy. Dobrze sprecyzowana umowa pomoże Ci w uniknięciu takich sytuacji.

Jeśli potrzebujesz skonsultować działania wykonywane SEO, skontaktuj się z nami.

Wypełnij formularz – przygotujemy dla Ciebie bezpłatną analizę SEO.

15 + 9 =

Podobne wpisy

 

Klient idealny, czyli jaki?

Klient idealny, czyli jaki?

Dziś tekst od trochę innej strony. Wszędzie znajdziemy setki poradników na temat tego, jaka jest najlepsza agencja...

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.