Ruch z Google w sklepie klienta wzrósł rok do roku niewiele, a miesięczny przychód z tego kanału urósł z 90 000 do 480 000 zł. Wartość jednego wejścia z Google wzrosła z około 3 zł do prawie 14 zł. Powód: AI przejmuje pytania informacyjne, a do Google ludzie wracają już z konkretnym zapytaniem zakupowym.
Spis treści (3)
Najważniejsze w skrócie
- Patrz nie tylko na ruch, ale też na przychód z jednego wejścia. W tym sklepie wzrósł ponad czterokrotnie przy niewielkim wzroście ruchu.
- AI (ChatGPT, przegląd od AI) tłumaczy problem i podpowiada, czego szukać. Do Google użytkownik wraca z zapytaniem transakcyjnym.
- Ruchu informacyjnego może być mniej, ale ruch, który zostaje, jest bardziej sprzedażowy.
- Lepsze pytanie niż „czy AI zabierze mi ruch?” brzmi: czy jestem widoczna albo widoczny i w AI na pytania informacyjne, i w Google na zapytania zakupowe?
Transkrypcja filmu
Poniżej zredagowany zapis filmu. Wycięliśmy powtórzenia i przerywniki, sens i kolejność wypowiedzi zostały bez zmian.
Mały wzrost ruchu, ponad czterokrotny wzrost przychodu
480 000 zł przychodu miesięcznie z Google dziś, wobec 90 000 zł miesięcznie rok temu o tej samej porze. Ruch z Google rok do roku jest wyższy, ale na pierwszy rzut oka szału nie robi. Jak to możliwe, że przy niewielkim wzroście ruchu przychody są ponad czterokrotnie wyższe?
Jakiś czas temu napisał do mnie klient: „Justyna, ruch nie rośnie jakoś spektakularnie, czy mam się czym martwić?”. Najłatwiej byłoby odpowiedzieć, że to przez AI. Tylko że ja lubię konkretne liczby i zależności, a taka odpowiedź nie zadowoliłaby ani mnie, ani klienta.
Oprócz ruchu przeanalizowałam więc jeszcze jeden wskaźnik w jego sklepie: przychody. Okazało się, że rok temu jedno wejście z Google generowało około 3 zł przychodu. Dziś generuje prawie 14 zł. Ten sam sklep i ponad czterokrotnie większa wartość kliknięcia.
Dlaczego jedno wejście z Google jest dziś warte więcej?
Zmienił się sposób szukania informacji, ale też sposób ich pokazywania. Nie chodzi tylko o ChatGPT, ale też o przegląd od AI (AI Overview), który zjada część ruchu, który wcześniej trafiał z bezpłatnych wyników Google.
Wyobraź sobie kobietę, która ma problem z wypadającymi włosami. Jeszcze niedawno wpisałaby w Google „co na wypadające włosy” i dostała klasyczne wyniki. Dziś pójdzie do ChatGPT i zapyta: „Dlaczego wypadają mi włosy i co mogę z tym zrobić?”. Albo wpisze to w Google i dostanie odpowiedź w przeglądzie od AI. AI tłumaczy problem i podpowiada, czego osoba z takim problemem powinna szukać.
Bardzo często, kiedy już to wie, wraca do Google i wpisuje konkretne zapytanie sprzedażowe: „szampon na wypadanie włosów z [konkretnym składnikiem]” albo „trycholog Wrocław”, jeśli szuka specjalisty od wypadania włosów i łysienia. I wtedy dokonuje konwersji: kupuje produkt w sklepie, dzwoni, pisze maila albo wypełnia formularz. To jest moment sprzedażowy.
Co z tego wynika dla Twojego sklepu albo firmy?
Coraz częściej widzę, że ruch z Google wcale nie musi rosnąć spektakularnie, zwłaszcza że przy zapytaniach informacyjnych i tak zjada go przegląd od AI. Ale ten ruch jest bardziej wartościowy.
Dlatego zamiast pytać „czy AI zabierze mi ruch?”, lepiej zapytać: czy jestem widoczna albo widoczny zarówno na zapytania informacyjne w ChatGPT i innych AI, jak i na zapytania transakcyjne w Google?
Sprawdź, jak wygląda jakość ruchu u Ciebie. Czy masz wyższą sprzedaż w sklepie mimo niewielkiego wzrostu wejść z Google? A na stronie usługowej: więcej telefonów i wypełnionych formularzy?
Zobacz też
- Google daje odpowiedź bez klikania. Co to oznacza dla Twojej strony?
- Analiza ścieżek użytkowników w GA4: jak klienci trafiają do konwersji
- Pozycjonowanie sklepu internetowego
Ostatnia aktualizacja:
Dodaj komentarz