Case study: LubieWelne.pl, od zerowej widoczności do 220 fraz w TOP10

·

Case study: LubieWelne.pl, od zerowej widoczności do 220 fraz w TOP10

LubieWelne.pl to sklep z włóczkami i akcesoriami do robótek ręcznych. Kiedy zaczynałyśmy współpracę w czerwcu 2025 roku, sklep nie był nigdy wcześniej pozycjonowany i nie miał widoczności w Google. Po siedmiu miesiącach miał 180 fraz w TOP10 i ponad 40 w TOP3, a w kwietniu 2026 ponad 220 fraz w TOP10, z czego około 60% to zapytania transakcyjne.

Punkt wyjścia

Zerowa widoczność. Sklep działał, sprzedawał, ale nie istniał w wynikach wyszukiwania na zapytania, które wpisują osoby szukające włóczki konkretnej marki, grubości albo składu. Nie było też podpiętej analityki, więc nie dało się powiedzieć, skąd przychodzą klientki i czego szukają.

Co zrobiłyśmy

  • Audyt techniczny sklepu, rozszerzony o sprawdzenie, jak treść wygląda z perspektywy modeli językowych i wyszukiwarek AI.
  • Konfigurację Google Analytics 4 i Google Search Console, żeby od pierwszego miesiąca mierzyć, a nie zgadywać.
  • Analizę konkurencji: które kategorie zbierają ruch w tej branży i czego w sklepie brakuje.
  • Nowe kategorie produktowe zbudowane pod realne zapytania oraz optymalizację tych, które już istniały.
  • Treści: opisy kategorii, opisy produktów i wpisy blogowe wokół tematów, których szukają osoby robiące na drutach i szydełku.
  • Link building, ruszony mniej więcej we wrześniu, kiedy sklep miał już czym przyciągać.

Efekty

Po siedmiu miesiącach współpracy, czyli na koniec grudnia 2025 roku: 180 fraz w TOP10 i ponad 40 fraz w TOP3, przy starcie z zera. W kwietniu 2026 roku ponad 220 fraz w TOP10, z czego około 60% to frazy transakcyjne, czyli takie, które wpisuje ktoś gotowy kupić, a nie tylko poczytać.

Ruch i zachowanie użytkowniczek mierzymy w Google Analytics 4 i Google Search Console, widoczność na frazach w Senuto i Ahrefs.

Co z tego wynika dla podobnych sklepów

Sklep, który startuje z zerową widocznością, ma jedną przewagę nad sklepem zaniedbanym przez lata: nie trzeba niczego odkręcać. Kolejność, która zadziałała tutaj, jest powtarzalna. Najpierw technika i analityka, potem struktura kategorii pod realne zapytania, potem treść, a linki dopiero wtedy, gdy jest do czego linkować. Odwrócenie tej kolejności to najczęstszy błąd przy pozycjonowaniu małych sklepów.

Dłuższy opis tego projektu, z perspektywy prowadzącej go osoby, jest na blogu Justyny: case study pozycjonowania sklepu LubieWelne.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *