Audyt strony internetowej czy sklepu to dla nas zawsze punkt startowy do dalszych działań, skoncentrowanych na treści i budowaniu linków. Podczas analiz często spotykamy się z powtarzalnymi błędami. Na co zwrócić uwagę w samodzielnej optymalizacji strony? Jakich błędów unikać? Sprawdź czy na Twojej stronie nie występują te najbardziej powszechne.

Strona występuje pod kilkoma adresami

Może zdarzyć się tak, że Twoja strona występuje pod kilkoma adresami, a Ty nie będziesz tego świadomy. Wtedy każdy adres, mimo że dla Ciebie zbytnio się nie różniący, dla Google’a będzie sygnałem, że występuje duplikacja serwisu.

Twoja strona może występować pod adresami:

  • http://twojastrona.pl
  • http://www.twojastrona.pl
  • https://twojastrona.pl
  • https://www.twojastrona.pl
  • https://twojastrona.pl/index.php
  • https://twojastrona.pl/index.html
  • + wersje z “www”

Zobacz, jakie wiele możliwości i kombinacji! Każda z wersji strony będzie odbierana przez Google’a, jako osobna witryna.

Rozwiązanie: Sprawdź, pod jakim adresem występuje Twoja strona i czy po dodaniu lub odjęciu “www” czy też “index.html” lub “index.php”, następuje przekierowanie. Jeśli nie – zastosuj przekierowanie 301 tych wersji na właściwy adres. Dodatkowo, wskaż w Google Search Console główny adres.

Title i meta description nie są unikalne i/lub ich potencjał nie jest wykorzystany

Bardzo często title i description nie są w pełni wykorzystywane i/lub też są generowane “z automatu”, na podstawie ustawień konkretnego oprogramowania sklepu czy strony. Tymczasem możesz nad tym zapanować, dodając unikalny title (ważny czynnik rankingowy) oraz meta description (powinien zawierać call to action – wezwanie do działania).

Zdaję sobie jednak sprawę, że w przypadku sklepów internetowych i tysięcy produktów, nadanie unikalnego tytułu i opisu SEO będzie żmudną i długotrwałą pracą. Jak z tego wybrnąć?

Rozwiązanie: W sklepie internetowym stwórz unikalne title i meta description na podstronach kategorii i w wybranych, najpopularniejszych produktach lub w takich, gdzie masz najwyższą marżę.
Jeśli masz stronę firmową – zadbaj o te znaczniki na podstronach ofertowych i w artykułach na blogu.
PS Pamiętaj o stronie głównej!

Zwróć uwagę na różnicę między title i meta description dla Zalando i CCC. Które bardziej polubił Google i prawdopodobnie potencjalny klient?

Brak treści na podstronach

Treść jest ważna z punktu widzenia robotów Google’a, ale też potencjalnego klienta. Potrafisz sobie wyobrazić sklep internetowy z produktami, które nie mają opisów? Albo stronę ofertową, która nie zawiera treści mówiącej o co tak naprawdę chodzi? Klient prawdopodobnie bardzo szybko z takiej strony ucieknie. Robot Google’a również nie będzie nią zainteresowany.

Rozwiązanie: Zadbaj o unikalne opisy na swojej stronie internetowej. W przypadku sklepu internetowego znowu może pojawić się myśl “ale przecież ja mam kilka/kilkanaście tysięcy produktów – to niewykonalne”, Wykonalne, ale czasochłonne – zastosuj strategię, jak z meta tagami – stwórz unikalne opisy kategorii oraz najpopularniejszych, np. 50 produktów. Zaprocentuje!

Przeczytaj: Opisy w sklepie internetowym – jak zwiększyć sprzedaż.

Nieunikalna treść na stronie – duplicate content

Możesz mieć treść na stronie, ale ta może nie być unikalna – to znaczy może występować np. na innych podstronach w Twoim serwisie lub też na podstronach konkurencji czy producenta produktów (w przypadku sklepu internetowego).

Dla Google duplikacja treści (duplicate content) sprawia, że strona będzie wyświetlana niżej w wynikach wyszukiwania na poszczególne frazy.

Rozwiązanie: Zadbaj o unikalną treść na stronie firmowej – nie powielaj treści konkurencji. W przypadku sklepu internetowego podobnie – o ile to możliwe, twórz unikalne opisy produktów i kategorii., wyeliminuj też wewnętrzną duplikację treści.

Duplikacja opisów produktów między różnymi sklepami zoologicznymi.

Nieprzyjazne adresu URL

Adres URL to element, na który użytkownicy aż tak bardzo nie zwracają uwagi, zwłaszcza, jeśli ten prowadzi do podstrony z produktem – ot, ciąg znaków następujący po adresie głównym. Roboty Google’a wręcz przeciwnie. URL powinien zdradzać co znajduje się na konkretnej podstronie, czyli zawierać słowa kluczowe. Im bardziej logiczny będzie adres URL dla robota i pozbawiony niepotrzebnych znaczników – ciągu cyfr, znaków, których nie da się do niczego dopasować, tym lepiej.

Rozwiązanie: Sprawdź, jak wyglądają URL-e w Twoim sklepie internetowym lub na stronie. Sprawdź czy jesteś w stanie uczynić je bardziej przyjaznymi, pamiętaj przy tym o przekierowaniu starych adresów na nowe.

Brak certyfikatu SSL

Obecnie przeglądarki “krzyczą”, że strona jest niezabezpieczona, jeśli nie posiada certyfikatu SSL (kłódka w adresie). Takie strony wyglądają podejrzanie dla użytkownika.

Rozwiązanie: Zainstaluj certyfikat SSL na swojej stronie internetowej. Większość hostingów oferuje darmowy certyfikat Lets Encrypt. Pamiętaj o przekierowaniu wersji strony z http:// na https://.

Widzisz komunikat o tym, że strona jest niezabezpieczona? Pozbędziesz się go, instalując certyfikat SSL.

Nieprawidłowa hierarchia nagłówków

Tak, jak naukowcy w publikacjach naukowych lubią porządek i wyraźne wyróżnienie rozdziałów i podrozdziałów, tak Google lubi, jeśli treść na stronie ma odpowiednią strukturę. Ważność poszczególnych elementów w serwisie określa się m.in. nagłówkami – od H1 (najważniejszego) do H6. Pewne elementy są istotniejsze od innych i według tego powinieneś ustalić, jakie nagłówki nadać.

Rozwiązanie: Sprawdź darmowym narzędziem online, np. tym, jak wygląda hierarchia nagłówków na stronie głównej, czy podstronie kategorii. Zastanów się, co mógłbyś zmienić, aby uczynić podstronę bardziej czytelną dla robotów Google’a.

Długi czas ładowania strony

Na czas ładowania ma wpływ wiele elementów – dużo zależy od serwera, dodatkowych skryptów w kodzie i grafik w witrynie. Zdarza się często tak, że zdjęcia są za dużej rozdzielności, przez co ich waga jest za duża, co wpływa na czas ładowania, zwłaszcza, jeśli grafik na danej podstronie jest wiele. To powszechny błąd blogerów, zwłaszcza z branży modowej, kulinarnej i lifestyle’owej, którzy publikują zdjęcia bez kompresji, zrzucając je z aparatu.

Rozwiązanie: Sprawdź prędkość ładowania strony, np. narzędzie GT Metrix i zobacz, co możesz poprawić, aby ją przyspieszyć. Na 90% będziesz musiał popracować również nad optymalizacją zdjęć.

Brak atrybutów ALT w grafikach

Skoro już przy zdjęciach i innych grafikach jesteśmy, to pamiętaj, aby uzupełniać atrybuty alt, czyli znacznik, który “powie” robotom wyszukiwarki, co znajduje się na zdjęciu. Ma to znaczenie zwłaszcza w branżach, w których ludzie “kupują oczami” – home&garden, modowych.

Rozwiązanie: Sprawdź, czy grafiki na Twojej stronie mają atrybuty ALT. Jeśli nie, postaraj się je dodać przy zdjęciach najpopularniejszych produktów, opisując, co na nich się znajduje, np. “szafka rtv pod telewizor 150 cm”.

To dość powszechne błędy na stronach internetowych, których możesz uniknąć, stosując moje wskazówki. Czy spotkałeś się z innymi, podczas pracy nad swoją stroną i udało Ci się je wyeliminować?

Skontaktuj się z nami poprzez Facebooka i spytaj o ofertę!