Na co zwrócić uwagę w ofercie SEO? – podcast DWSP 02

Autor: Justyna Zienkiewicz

Doświadczenie najpierw agencyjne, potem freelancerskie. Dba o link building i content marketing dla klientów. Szkoli z zakresu SEO i copywritingu na konferencjach i szkoleniach wewnętrznych. Prywatnie pasjonatka geocachingu, obróbki drewna i chodzenia po górach.

9 września 2021

Nagranie drugiego odcinka podcastu „Dzwonię w sprawie pozycjonowania” za mną. W tym, starałam się odpowiedzieć na pytanie – na co klienci powinni zwracać uwagę w ofertach SEO. O co pytać? Gdzie powinna zapalić się czerwona lampka? Zapraszam!

NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ W OFERCIE SEO – transkrypcja

Cześć, z tej strony Justyna Zienkiewicz z ClueGroup. Witam Cię w drugim odcinku podcastu Dzwonię w sprawie pozycjonowania.

Śmieszna sprawa w ogóle z tym podcastem, bo założyłam sobie, że kolejne odcinki będę dodawać co jakieś dwa tygodnie, ale pierwszy, premierowy, spotkał się z tak fajnym odbiorem i zainteresowaniem zarówno ludzi z branży, jak osób niezwiązanych z branżą totalnie, że postanowiłam nieco podkręcić tempo i opublikować kolejny odcinek szybciej.

Jestem jeszcze na etapie ogarniania, w jakiej odległości trzymać mikrofon, w jakim tempie mówić, wreszcie, czy podkręcać głośność w Audacity, czy też nie. 

Musicie więc mi wybaczyć, a przede wszystkim ja muszę przymknąć oko na niedociągnięcia, które słyszę. Mam nadzieję, że z każdym odcinkiem będzie lepiej.

No dobra, ale dość już off topu – przejdźmy do meritum. Ostatnio było o tym, dlaczego klienci według mnie nie chcą SEO. 

Mówiąc – wg mnie, mam na myśli – usłyszałam to od nich, przeczytałam lub zasłyszałam od znajomych z branży. Bo to nie jest tak, że każdy klient w cudzysłowie wpada. 

Powiem więcej – SEO-wcy, a zwłaszcza osoby odpowiedzialne za sprzedaż – czyli np. ja w ClueGroup, mają przerąbane, bo SEO trzeba odczarowywać.

Są jednak “leady”, które wpadają do lejka – firma SEO przesyła ofertę i….no właśnie i co?

I to jest ten moment, drogi kliencie, w którym podpowiem Ci, na co zwracać uwagę w ofercie SEO. Zapraszam!

Niby jest tak, że konkurencja nigdy nie widziała naszej oferty, a my nigdy nie widzieliśmy na oczy ofert konkurencji. Ale wiadomo jak jest.

Zdarzało mi się widzieć oferty firm konkurencyjnych, bo któryś ze znajomych chciał je skonsultować. Co więcej, jakiś czas temu trafiła do nas nie tyle oferta, co umowa agencji SEO od klienta, który nie mógł się zdecydować, czy wybrać nas czy agencję, której umowę nam przesłał. Współpracę z tym potencjalnym klientem finalnie odpuściliśmy. 

Założenia w umowie najpewniej pokrywały się z ofertą. 

To co z tym, co firma SEO Ci oferuje. Jak czytać ofertę? Na co zwrócić uwagę? Czy cena powinna być jedynym wyznacznikiem?

Cena

Pewnie znajdą się osoby, które będą oceniały oferty wyłącznie pod tym kątem. Cena będzie kluczowa w podjęciu decyzji – wybieram tę firmę, bo ich cena mi odpowiada. Zacznijmy więc od tej ceny. Od tego, ile firma SEO sobie liczy za miesiąc pracy nad pozycjonowaniem Twojej strony. 

Załóżmy, że masz trzy oferty – jedną za 500, drugą za 2000 i trzecią za 3500 złotych. Dość duża rozpiętość cenowa, prawda? Czy kierowanie się wyborem oferty i firmy wyłącznie po cenie wystarczy? 

O ile masz po prostu konkretny budżet miesięczny czy roczny i zależy Ci na tym, żeby po prostu mieć jakąś agencję, która będzie zajmowała się SEO, to wystarczy.

Przenieśmy to na inne realia. Masz 3000 złotych na samochód. Samochód ma jeździć, hamować, skręcać. Dowozić Cię z punktu A do punktu B, na odcinku powiedzmy 5 km. 

Jeździ, hamuje, skręca – to Ci wystarczy. Nie będzie Cię za bardzo interesowało, czy ma aluminiowe felgi, czy rozpędza się do setki, teraz zmyślam, w 5 sekund, czy ma ABS. 

Po prostu masz 3000 złotych i odrzucisz oferty za 5000 zł czy więcej. Może zainteresujesz się autem tańszym, o ile będzie jeździło, hamowało i skręcało. 

Czy cena, wysokość abonamentu miesięcznego, czy budżetu rocznego, to idealny wyznacznik, który powinieneś brać pod uwagę, analizując oferty SEO? No nie do końca. 

Dobrze byłoby, gdybyś dowiedział się, za co płacisz.

Zakres działań SEO

W ofercie powinieneś zwrócić uwagę na działania – ich zakres. Po prostu, co wchodzi w skład abonamentu. 

Czy firma oferuje comiesięczne raporty. Ile linków zbuduje. Ile nowej treści na stronie się pojawi. Ile masz czasu na konsultacje w sprawach związanych z SEO.

Z tymi raportami wspomnianymi przed chwilą to też różnie była. Dopytaj firmy, jak wyglądają. A przede wszystkim na jakim poziomie szczegółowości są. Na przykładowy raport innego klienta nie masz ra

czej co liczyć, ale możesz poprosić o szablon raportu lub symulację raportu dla Ciebie. Widziałam już raporty krótkie – to znaczy, raportem była lista fraz i ich pozycje i na kilkanaście stron – z bełkotem, który był dość ciężki do zrozumienia przeze mnie, a co dopiero klienta, który ma mniejszą wiedzę. 

Ten drugi raport został stworzony pewnie na zasadzie – dajmy dużo rzeczy, niepotrzebnych wypełniaczy, niech klient ma wrażenie, że dużo zrobiliśmy. W rzeczywistości taki raport można byłoby umieścić na 2 stronach A4.

Kolejna sprawa – budowane linki. Dopytaj, ile tych linków miesięcznie będą budować i z jakich źródeł. Nie chodzi o to, żeby Ci podawali adresy konkretnych stron, ale raczej ich typy. Jeśli usłyszysz, że linki z katalogów, to się zastanów – co prawda znajdzie się kilka katalogów, które jeszcze mają sens, ale kilka, nie kilkaset. I te kilka będą raczej służyć zróżnicowaniu profilu linków. 

Dopytaj też, czy będa zdobywane linki z ich zaplecza – stron przygotowanych pod pozycjonowanie. 

Jeśli tak, to w jakich proporcjach do reszty.

Jeśli tak – to tu pojawia się drugie pytanie, które powinieneś zadać – co się stanie z linkami do Twojej strony, umieszczonymi na ich zapleczach, gdy zakończycie współpracę?

Wyobrażasz sobie sytuację, że płacisz rok jakąś tam kwotę za SEO, firma buduje linki głównie ze swojego zaplecza, jakieś tam pozycje masz, ale niezadowalające – rozwiązujesz umowę, a oni zdejmują wszystkie linki? 

Zdarzali nam się klienci, których przejmowaliśmy po takich firmach, budujących linki niemal wyłącznie z zaplecza – czasem ich odpięcie odblokowywało stronę i widoczność się poprawiała, a czasem spadała.

Treść

Kolejny punkt dotyczący zakresu umowy – treść. Czy firma będzie tworzyła nową treść na stronie czy w sklepie? Jeśli tak, to w jakim zakresie? Czy mogą określić zakres, podając łączną liczbę znaków? Wreszcie, czy mogą Ci podesłać próbkę treści.

Dowiedz się też, czy będą tworzyć treści na bloga, zmieniać opisy produktów, kategorii, czy innych, istotnych z punktu widzenia SEO podstron.

Masz prawo pytać o to na etapie oferty, pilnować zapisów przy podpisywaniu umowy i w trakcie comiesięcznych działań.

Nam zdarza się zbudować więcej treści, zdarza się też zbudować jej nieco mniej, ale jest to ustalane z klientem, a ten jest informowany, że w ramach tego, wykonaliśmy inne działania. Do SEO trzeba też podchodzić elastycznie.

I na tę elastyczność też powinieneś zwrócić uwagę przy rozmowach o ofercie. Nie myl jednak elastyczności z absurdalnymi negocjacjami. 

Są ludzie, którzy mogą pomyśleć – o, firma elastycznie podchodzi do działań, to elastycznie dorzuci mi drugie tyle linków co miesiąc. Działania powinny być dostosowane do zmieniającego się rynku, ale budżet też nie jest przesadnie z gumy.

Czas trwania umowy

Czas trwania umowy. Wspominałam już przy okazji pierwszego odcinka, że są klienci, którzy zgadzają się na 12, czy 24 miesiące trwania umowy. To nie abonament na telefon, gdzie masz zagwarantowane, że jak będziesz płacił, to będziesz mógł dzwonić. 

W przypadku umowy na czas określony w SEO, możesz płacić, a firma może nie robić nic, co wpłynie pozytywnie na widoczność Twojej strony. I o ile jesteś w stanie udowodnić telekomowi, że nie masz zasięgu i nie wywiązali się ze świadczonych usług, o tyle firmie SEO, która miga się od sensownych działań, będzie to udowodnić trudno. No niestety takie są realia.

Czy strzelam sobie w tym momencie w stopę, mówiąc, że firma SEO może Cię oszukać? Myślę, że jednak trochę sprowadzam Cię na ziemię. 

Są w cudzysłowie agencje SEO, którym zależy przede wszystkim na podpisaniu długoterminowej umowy, z której nie będziesz mógł się wycofać bez kary za wcześniejsze zerwanie. Na szczęście jest ich coraz mniej, ale wciąż istnieją.

Jeśli trafi Ci się oferta z umową na długi czas określony – negocjuj zmianę na czas nieokreślony. Jeśli nie będa chcieli – podziękuj. Przez lata pracy nauczyłam się, że takie firmy po prostu uwiązują klienta do siebie i mają sporo za uszami.

Nie daj się też zwieść krzykliwymi promocjami – 3 miesiące gratis przy umowie na 12 miesięcy, czy innymi podobnymi. Niestety, ale możesz potem tego żałować.

Na co zwrócić uwagę w ofercie SEO – podsumowanie

Ale dość już straszenia – przejdźmy do podsumowania. To na co zwracać uwagę w ofercie SEO?

Po pierwsze – przede wszystkim zakres działań. Ile linków lub ich przedział. Ile treści, jakie inne działania wykona firma.

Po drugie – czas trwania umowy. Czy na czas nieokreślony, czy też określony. Jaki okres wypowiedzenia. Jakie są warunki ewentualnego rozwiązania umowy.

Po trzecie – cena. Zbierz najpierw informacje o zakresie działań, czasie trwania umowy, raportach, potem zestaw to z ceną. Wysokością miesięcznego abonamentu, czy też rozliczenia abonamentu + success fee – choć to już wyższa szkoła liczenia, wymagająca udostępnienia danych.

Po czwarte – dopytaj, z kim potencjalnie będziesz się kontaktował. Kto będzie “opiekunem” Twojej strony. Chociaż opiekun strony kojarzy mi się z dużymi agencjami, gdzie jeden specjalista zajmuje się 30 stronami klientów. Dopytaj więc z kim masz się kontaktować, jakie ten ktoś ma doświadczenie, jakimi dotychczasowymi efektami może się pochwalić.

Z taką wiedzą, powinieneś mieć nieco ułatwione zadanie w wyborze oferty. Nie ma uniwersalnej recepty na wybranie dobrze. Jest kilka punktów, o których przed chwilą usłyszałeś, które powinny Ci pomóc.

I zbliżamy się do końca drugiego odcinka. Podcast dostępny jest już na Spotify, Appke Podcast i Google Podcast, a także na naszej stronie firmowej i w social mediach. Będę Ci wdzięczna, jeśli polecisz go innym. Będę wdzięczna podwójnie, jeśli napiszesz, o czym chciałbyś posłuchać – mam parę tematów w zanadrzu, ale chcę jak najlepiej trafiać do słuchaczy.

To do następnego, mam nadzieję szybkiego razu.

Cześć!


Nasz podcast jest dostępny na:

Spotify

Apple Podcast

Podobne wpisy

 

 

2 komentarze

  1. Zgred

    Brak wyznaczonych KPI – do czego dążymy? Dostarczyć samochód możesz, ale co chcesz nim osiągnąć czyli ile zarobisz jeżdżąc autem z punktu A do B? Bo jeździć to można … tylko jaki jest cel jeżdżenia?

    Odpowiedz
    • Justyna Zienkiewicz

      Dzięki za sugestie. Przyjdzie czas na omawianie KPI – jak widzisz (lub słyszysz), ten odcinek zawiera podstawy podstaw. Nie chciałam słuchaczy zarzucać wskaźnikami, które na tę chwilę mogą być dla nich niezrozumiałe.

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *