Być może masz już za sobą współpracę w zakresie SEO, czy to z freelancerem, czy też z agencją. A może jeszcze nie masz? i nowy rok przyniesie właśnie takie działania marketingowe dla Twojego biznesu. Tak, czy inaczej, pozycjonowanie to proces, na który składa się wiele zadań wymagających dogłębnej analizy, w tym między innymi analityka i optymalizacja. Właśnie z tego względu, po rozpoczęciu współpracy będziemy potrzebowali od Ciebie dostępów do kilku miejsc. Jakich?

Dostęp do Google Search Console

Absolutna konieczność, gdy rozpoczynamy pozycjonowanie. Google Search Console to darmowe narzędzie od Google, które dostarcza wielu cennych informacji – wskazuje błędy, stan zaindeksowanych podstron, liczbę linków prowadzących do strony, status wdrożenia znaczników schema.org, liczbę wyświetleń strony na poziomie wyników wyszukiwania i wiele wiele innych. Jeśli nie dodałeś wcześniej strony do GSC, pomożemy Ci w tym.

Ważne, abyś to Ty, kliencie, był właścicielem tego konta. Wielokrotnie zdarzała nam się sytuacja, w której poprzednia agencja SEO zakładała konto “na siebie”, a po zakończeniu współpracy, klient nie miał możliwości uzyskania dostępu, bo nie posiadał uprawnień admina. Konsekwencją tego było to, że statystyki trzeba było budować od nowa, bez możliwości odzyskania danych historycznych.

Dostęp do Google Analytics

Dostęp do Google Analytics jest tak samo ważny, jak do Google Search Console. Pozwala nam na analizę ruchu na stronie z różnych źródeł, w tym z bezpłatnych wyników wyszukiwania, czyli tego, co mamy za zadanie zwiekszyć 🙂 Dzięki temu, jesteśmy w stanie ocenić efekty SEO, bo, jak pisaliśmy w artykule jak mierzyć efekty SEO, pozycje to nie wszystko. Dostęp do GA pozwala nam też na analizę danych historycznych, ich porównywanie z obecnymi, to też wskazówka, która daje nam sygnał, że strona w przeszłości mogła zostać ukarana.

Analogicznie, jak w przypadku dostępu do Google Search Console, to Ty powinieneś być właścicielem konta o najwyższych uprawnieniach.

Dostęp do panelu serwisu

Klienci czasem dziwią się, że chcemy również otrzymać dostęp do swojej strony internetowej czy sklepu. Po co nam konto na Twojej stronie? Dzięki temu jesteśmy w stanie wprowadzać zmiany, np. w treści, bezpośrednio z panelu, oszczędzając przy tym czas nasz i klienta. Oczywiście, o samowoli nie ma mowy – uprzednio konsultujemy z klientem to, co chcemy zrobić. Co możemy zmienić, gdy otrzymamy dostęp? Meta tagi, opisy kategorii, opisy produktów, teksty na innych podstronach – innymi słowy – optymalizujemy content. Co możemy zrobić jeszcze? Oczywiście przygotować nowy content i opublikować go.

Dostęp do „zaplecza”, serwisów pomocniczych klienta

Bardzo nie lubimy określenia „zaplecza”, bo kojarzą nam się ze spamerskimi stronami zakładanymi masowo jeszcze kilka lat temu i, mimo że często obecne nie mają z nimi wiele wspólnego, nazwa pozostała. Tutaj podobnie, jak w przypadku dostępu do serwisu klienta, możemy dokonać optymalizacji, dodać nową treść, czy realizować strategię linkowania.

Dostęp do narzędzi do zarządzania zadaniami

Dzięki dostępowi do takich narzędzi jak Redmine czy Jira (program do zarządzania zadaniami, popularny w procesie realizacji projektów), czy Slack, jesteśmy w stanie poznać zespół klienta i ściśle z nim współpracować w zakresie zmian on-site.

Dostęp do deweloperów 🙂

Trochę pół żartem, pół serio, ale czasem łatwiej jest współpracować bezpośrednio z Twoim deweloperem, nie zaprzątając Ci przy tym głowy. Dlatego, jeśli zależy Ci na optymalizacji naszej pracy i swojego czasu – możesz umożliwić nam współpracę bezpośrednio z osobą wprowadzającą zmiany.

Nie martw się, że dane zostaną udostępnione nieuprawnionym osobom – w naszych umowach zapisy o zachowaniu poufności traktujemy poważnie. Dostępy, które uzyskamy ułatwią nam codzienną pracę nad pozycjonowaniem Twojego serwisu.